Mimo wielu pożarów w Gassen, w tym największy z roku 1731*, kiedy spłonęło prawie całe miasto, to do roku 1886 kiedy w pożarze spłonęła doszczętnie firma H.Hipkow & Co. w mieście nie funkcjonowała straż pożarna. Dopiero po tym pożarze ówczesny burmistrz Gassen Major D. Weber rozpoczął starania powołania straży.

Pożar 24 stycznia 1845 ponownie zniszczył część miasta. W 1885 kolejny pożar spalił 13 domów. Miasto rozbudowało się o nowe dzielnice, powstały parki, szkoły, drogi i kanalizacja. W 1882 lub 1892 (podają 2 daty w publ.niemieckich) roku założono straż pożarną, której szefem był burmistrz Weber. Przez kilka pierwszych lat na wyposażeniu była tylko jedna pompa ręczna z wozem i wężami.  
W roku 1893 wybuchł kolejny pożar w cegielni Balack & Wirsich, a w Boże Narodzenie 1894 pożar objął Pałac w Gassen, strażacy mieli okazję do zaprezentowania swoich umiejętności w praktyce.
dawne zabudowania folwarczne przeznaczone na pomieszczenia straży w dawnym mieście Gassen, for. S.G. 2006    dawna i obecna siedziba straży w mieście Gassen i Jasień, for. S.G. 2006

Drugą pompę udało się zakupić dopiero w 1900 roku. Od tego czasu wprowadzono umundurowanie i hełmy strażackie.
Kolejne pożary z roku 1902 i 1906 wybuchły w cegielni Freytag, w 1912 w tartaku firmy Apeit.
W 1912 strażacy otrzymali drabinę, w 1929 mechaniczny wóz strażacki.
W latach 1922-1923 nastąpiły pożary zabudowań gospodarczych dawnego pałacu w Gassen.
Początkowo strażacy ćwiczyli na obiektach przy dawnym gimnazjum przy Turnplatzstrasse, w kolejnych latach przenieśli się do przebudowanych obiektów dworskich dostosowanych na nową remizę przy Ratuszu (dany Pałac). W 1942 roku w Gassen uroczyście obchodzono 50-lecie istnienia Straży pożarnej. Odbyły się pokazy gaśnicze i wielka defilada strażaków z Gassen i okolicznych miejscowości przez całe miasto.
Wraz z rozwojem przemysłowym miasta firma Th.Flothera utworzyła własną straż zakładową.

Po roku 1944 członkowie straży pożarnej z Gassen zostali wywiezieni przez Rosjan w głąb Związku Radzieckiego.
Dawna remiza do dnia dzisiejszego pełni swoją funkcję.

źródło informacji: art. Erich Tzschentke

* Po południu 29 sierpnia 1731 roku, między godziną  14-tą a 15-tą, niespodziewanie wybuchł pożar w domu  poborcy podatków Heinricha Hofmeistra – kiedyś ulica BreiteStraße nr 5.  Był to rok bardzo suchy, a domy drewniane zatem ogień w szybkim tempie rozprzestrzenił się po mieście. Stan wody w rzece Lubszy bardzo się obniżył i ta sytuacja wpłynęła na skalę zniszczeń w mieście.  Miasto zostało zaalarmowane, szewc i kościelny Christian Simach zadzwonił dzwonami. Ludzie zaczęli przybiegać ze wszystkich stron. Pierwszymi, którzy zaczęli gasić ogień byli: krawiec Hans Scholz, rzeźnik Hans Christof Neumann, kościelny Johann Georg Pfennig, szewc Friedrich Erdmann Leimer oraz Christian Simach. Mimo starań nie udało się opanować ognia, pożar stawał się coraz silniejszy i przenosił się na sąsiednie budynki. Gdy zorientowano się, że pierwszych domów nie da się już uratować, skoncentrowano się na ograniczeniu pożaru do miejsca, w którym powstał. Jednak i to okazało się daremne. Domy paliły się jeden po drugim, ogniem zajął się również kościół o 15:45 już płonął. Legł w gruzach wraz z nowym wystrojem, organami i wieloma cennymi księgami. Ogień dopiero  wieczorem trzeciego dnia osłabł. Z pożaru w mieście ocalało tylko siedem domów.  Dom tkacza Adama Gürtlera z 1710 roku, dom rzeźnika Neumanna, szewców Wetzkego i Reichego, tkacza Fröhlicha, garncarza Riebigera i kowala Vogla. Pastor Johann Heinrich Lehmann uratował jedynie kilka naczyń liturgicznych oraz księgę kościelną z 1722 roku.